13 listopada 2025 r. słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Tarnowskich Górach spotkali się na uroczystym „Narodowym Śpiewaniu”, by uczcić 107. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Od pierwszych chwil dało się odczuć, że to wydarzenie ma wyjątkowy charakter – w powietrzu unosiła się i powaga święta, i radość ze wspólnego bycia razem.
Uroczystość rozpoczęła się serdecznym powitaniem oraz wprowadzeniem, które przypomniało, że pieśń od zawsze była sercem polskiej tradycji. Pełniąca funkcję konferansjera i gospodarza wieczoru Urszula Erfurt od pierwszej chwili stworzyła atmosferę pełną godności i wzruszenia, prowadząc całe wydarzenie z klasą i wdziękiem. Podkreśliła, że śpiewanie jednoczy – niezależnie od wieku, poglądów czy doświadczeń.
W pierwszej części zabrzmiały pieśni legionowe, pełne młodzieńczej odwagi i żołnierskiej prostoty. Kiedy sala wspólnie śpiewała „Przybyli ułani pod okienko” czy „Marsz I Brygady”, wielu uczestników śpiewało z takim przejęciem, jakby słowa płynęły prosto z serca. A gdy śpiewaliśmy „Już zachodzi czerwone słoneczko”, to śląski akcent poruszył nas szczególnie, gdyż wielu seniorów nuciło tę melodię z uśmiechem wspomnień rodzinnych.
W części drugiej powróciły pieśni XIX wieku, pełne tęsknoty, nadziei i miłości do utraconej Ojczyzny. Śpiewając „Bywaj dziewczę zdrowa” czy „Płynie Wisła, płynie”, uczestnicy mieli świadomość, że te melodie brzmią wciąż aktualnie – bo uczucia, które niosą, nie starzeją się nigdy.
Niezwykle poruszająca okazała się część trzecia – pieśni wojenne i okupacyjne. Gdy rozległy się dźwięki „Serca w plecaku”, „Czerwonych maków” czy „Pałacyku Michla”, w sali zapanował nastrój wzruszenia, szacunku i zadumy. Przed studentami otwierał się album wspólnej, bolesnej pamięci narodu. Przeważała jednak atmosfera radości, bo polska pieśń, nawet ta najtrudniejsza, niosła zawsze w sobie siłę i światło.
W końcowej części naszego narodowego śpiewania zabrzmiała „Barka” oraz „Żeby Polska była Polską”. Taki finał był prawdziwym świętem wspólnego głosu. Śpiewaliśmy z przejęciem i wzruszeniem, a w niejednych oczach pojawiły się łzy, zwłaszcza przy słowach o miłości do Ojczyzny i wierności wartościom.
W zakończeniu Urszula Erfurt podziękowała wszystkim za udział i zaangażowanie. Podkreśliła, że wspólne śpiewanie to nie tylko powrót do pieśni minionych pokoleń, ale także budowanie współczesnej wspólnoty – opartej na pamięci, szacunku i poczuciu wspólnej tożsamości. Spotkanie stało się piękną lekcją historii, ale także lekcją radości, jedności i wiary w to, że dopóki potrafimy razem śpiewać – dopóty żyje w nas duch wolnej Polski.
Ostatnim akordem wspólnego świętowania był wyjątkowy, pełen uroku występ grupy wokalnej „Forever Young”, prowadzonej przez Ilonę Żerko. Na scenie rozbrzmiały piosenki okresu międzywojennego – te same, które niegdyś wykonywały największe gwiazdy tamtych lat, jak Hanka Ordonówna czy Aleksander Żabczyński. W interpretacji naszych studentek utwory „Ada, to nie wypada”, „Nie zapomnisz mnie”, „Na pierwszy znak” i kilka innych nabrały nowego blasku. Zabrzmiały zaskakująco pięknie, z dużym wyczuciem stylu i emocji – jedne niosły liryczną delikatność, inne rozbawiały lekkością i wdziękiem. Publiczność była zachwycona; sala pulsowała wzruszeniem i radością. Brawa rozlegały się długo i gorąco. Występ ten na długo pozostanie w pamięci słuchaczy.

























































