W czwartek 23.02.2023r. Śląskie Starki spotkały się z uczniami klas I – IV Szkoły Podstawowej nr 9 w Tarnowskich Górach. Już po wejściu do budynku zostały mile zaskoczone powitaniem .Okazało się, że „cała szkoła” była powiadomiona o tej wizycie.
W wydarzeniu wzięły udział młodsze klasy podzielone na dwie grupy. Atrakcją spotkania była nie tylko obecność Starek ale także Pani Bożeny (organizatorki spotkania) . Wcieliła się ona w postać śląskiej frelki , ubranej w strój regionalny- bytomski. Nawet niektóre dzieci miały problem z identyfikacją swojej nauczycielki.
Po przedstawieniu się zaczęło się łosprowianie o:
– Śląsku, jako regionu geograficznego,
– stroju rozbarskim kobiety, frelki/dziołchy, kawalira/karkusa i elementach tych łoblecyń,
– śląskiej godce , jej roli w życiu Ślązaków
– l wybranych wierszach napisanych po śląsku
Zarówno w I, jak w II grupie atrakcją było rozszyfrowanie imion Lyjna i Ryjzka. Przy okazji zrobiło się wesoło . Dzieci przyporządkowywały swoim imionom ich śląskie brzmienie a były to Ana -Anna, Agnys – Agnieszka, Marika, Maryjka – Maria, Zefek, Zeflik, Zefliczek – Józef i inne.
W obu grupach dzieci potrafiły odczytać informacje z prezentowanych mapek. Chętnych, aby podejść do mapy było wielu.
Podczas łosprawiania o śląskim łoblecyniu pojawiło się sporo pytań typu: a jak łoblykały się kobiety zimą, po co były szlajfki, czy one coś oznaczały, jak łoblykano się do spania, jakie były piżamy, jak nazywają się po śląsku majtki chłopca, dziewczynki it.p.







Wykład prof. dr hab. Urszuli Mazurczak, historyka sztuki średniowiecznej „Potrzeba przyrody- odczytywanie w sztuce” był kolejną okazją, aby słuchacze tarnogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku mogli poznawać tajniki sztuki i odkrywać w dziele co dla przeciętnego odbiorcy jest często niewidzialne.
























































































