22 września 2021

Kolejni wycieczkowicze w Ojcowie

I nas zachwyciła Dolina Prądnika . Monumentalne skały , okalające ich drzewa,  dźwięk rwących strumyków ( to dla duszy), smażony lub grilowany pstrąg ( to dla ciała) oraz legendy opowiadane przez  Joasię Trembaczewską sprawiły, że miejsce to pozostanie na długo w naszej pamięci. A poniżej niektóre z nich

O Grocie Łokietka / Grocie Królewskiej

Kiedy na przełomie XIII i XIV wieku Wacław II, król czeski, najechał na Polskę i zajął Kraków, prawowity władca, Władysław Łokietek, musiał opuścić swą siedzibę i ukryć się. Na schronienie wybrał trudno dostępną jaskinię, mieszczącą się w Ojcowie, wysoko na stoku Chełmowej Góry. Ponieważ wejście do groty zasłaniała ogromna pajęczyna, a pościg był tuż tuż, Łokietka spuszczono do jaskini po linie. W ten sposób pajęczyna nie została uszkodzona i zmyliła wojska Wacława II, które przyjechawszy pod wejście stwierdziły, że do jamy na pewno nikt ostatnio nie wchodził. Okoliczna ludność, wierna królowi, przynosiła mu jedzenie, które wygnaniec przygotowywał w małej sali – Kuchni. W drugim pomieszczeniu Łokietek miał sypialnię, a w trzecim, Sali Rycerskiej, żołnierze pragnący wesprzeć władcę w odzyskaniu tronu przysięgali mu wierność. Dzięki wieściom ze świata, zbieranym przez mieszkańców Doliny Prądnika, król wiedział co dzieje się w Krakowie i mógł wybrać odpowiedni moment na opuszczenie kryjówki, powrót do miasta i triumfalne odzyskanie korony. Wspomnienie o tamtych wydarzeniach po dziś dzień żyje w pamięci miejscowej ludności, a schronienie króla nazywane jest Grotą Łokietka lub Jaskinią Królewską.

O Pieskowej Skale

Legenda opowiada, że w baszcie zamku, zwanej niegdyś basztą Dorotki, głodową śmierć poniosła jedna z córek Tęczyńskich. Kochająca lutnistę dziewczyna została siłą wydana za starego Zaprzańca, pana na zamku w Dolinie Prądnika. W grodzie zjawił się jednak kochanek, przebrany w zakonny habit, i wybawił swoją ukochaną. Niestety zbiegów pojmali pachołkowie Zaprzańca. Lutnista zginął na stokach góry włóczony końmi, a Dorotkę wepchnięto do baszty zamkowej, gdzie miała znaleźć śmierć głodową. Na ratunek przyszedł jej jednak ukochany piesek. Wiedziony instynktem wspinał się na skałę, na której sterczała baszta, i przynosił swojej pani rzucane dla niego odpadki jadła, chroniąc tym samym Dorotkę od śmierci głodowej. Pamięć o wiernej psinie przetrwała do dziś jako nazwa skały.

O Skale Rękawica

Podczas jednego z najazdów Tatarzy zbliżyli się do Ojcowa. Okoliczna ludność, szukając schronienia w trudno dostępnych jaskiniach, ukryła się także w Jaskini Ciemnej. Jednak horda nie ustępowała i zaczęła penetrować lasy i skały Doliny Prądnika. Wtedy miłosierny Stwórca zasłonił wejście do groty własną dłonią i zmylił pościg. Kiedy niebezpieczeństwo minęło i ludzie wyszli z ukrycia, okazało się, że w miejscu ręki Boga pozostała skała w kształcie dłoni, nazywana obecnie Pięciopalcówką lub Rękawicą.

O Maczudze Herkulesa / Sokolej Skale

Kiedy czarnoksiężnik Twardowski został złapany przez Diabła w karczmie „Rzym” w Pychowicach, miał jeszcze ostatnią szansę na ratunek. Według podpisanego wcześniej cyrografu Diabeł musiał najpierw spełnić trzy warunki Twardowskiego, a dopiero potem mógł zabrać jego duszę do piekła. Jednym z żądań, postawionych czarnoksiężnikowi, było przeniesienie opisywanej skały z innego miejsca do Doliny Prądnika i osadzenie jej cieńszym końcem w dół. Efekt pracy Diabła możemy podziwiać dzisiaj pod Pieskowa Skałą.

Sokola Skała to najpopularniejsza ludowa nazwa Maczugi Herkulesa. Jej nazwa związana jest z podaniem ludowym, opowiadającym o trzymanym kiedyś w wieży zamkowej więźniu. Mężczyźnie temu Pan obiecał wolność, jeżeli przyniesie mu pisklę z gniazda sokolego, znajdującego się na szczycie trudno dostępnej skały. Więzień, pomimo długiego zastanawiania się nad problemem, nie potrafił wymyślić żadnego sposobu na zdobycie pisklaka. W końcu znużony usnął. Nadleciała wtedy gromada sokołów i uniosła go na szczyt skały, a kiedy zabrał jedno pisklę, ptaki przeniosły mężczyznę z powrotem do zamku. Więzień odzyskał wolność, a skała po dziś dzień nazywana jest Sokolą.

Zdjęcia Marek Radziwolski, Fryderyk Zgodzaj oraz Ewa Słabik

 

Opublikowane: 23 września 2021

17 września 2021

Małgosia i Jurek Drzyzga oraz Danusia i Ambroży Plaza w programie TVP 3 „Senior na fali”

„Senior na fali” to program TVP 3 Katowice, gdzie realizatorzy  szukają sposobów na długie, szczęśliwe życie seniorów. Radzą jak dbać o zdrowie, zmienić dietę, wyznaczać nowe cele. Podpowiadają, które miejsca warto odwiedzić, gdzie rozwijać hobby, kogo prosić o wsparcie w trudnych sytuacjach.

W programie tym 17 września br wystąpili Małgosia i Jurek Drzyzga oraz Danusia i Ambroży Plaza zapraszając do tarnogórskiej Zabytkowej Kopalni Srebra. Ich relacje są w 15 .46 minucie filmu. Kliknijcie w poniższy link i zobaczcie.

https://katowice.tvp.pl/55854356/senior-na-fali-17092021

Opublikowane:

16-17 września 2021

Dwa złote i srebrny medal naszych zawodniczek na XIII Międzynarodowej Olimpiadzie Sportowej Uniwersytetów Trzeciego Wieku i Organizacji Senioralnych

XIII Międzynarodowa Olimpiada Sportowa Uniwersytetów Trzeciego Wieku i Organizacji Senioralnych ” odbyła się na Stadionie Śląskim. Startowało w niej ok 500 zawodników w takich dyscyplinach jak Pływanie na 50 m stylem klasycznym i dowolnym, bieg na 60 i 150 m, pchnięcie kulą, przełaje rowerowe, turniej Boule, turniej łuczniczy i zawody Speed-ball.
Sportowe zmagania poprzedziło dzień wcześniej spotkanie integracyjne zawodników i kibiców, których poderwał do tańca nasz zespół „Frajda” kierowany przez Ewelinę Pankiewicz. Słuchaczki Teresa Kamińska I Elżbieta udzielały wywiadów emitowanych przez TVP 3 Katowice ale ważnym podkreślenia był ubiór naszej grupy, w którym dominowała „tarnogórska kratka” symbolizująca nasze miasto.
Uniwersytet reprezentowało 10 zawodników: Teresa Cieszyńska, Franciszek Drynda, Barbara Holy, Jan Gajda, Henryka Borkowska-Szmatloch, Halina Nogalska, Bogusława Sukiennik, Elżbieta Rduch, Maryla Witkowska i Wacław Kwiek . I….. zdobyli dwa złote medale – Bogusia Sukiennik w biegu na 150 m i Elżbieta Rduch w biegu na 60 m oraz Halina Nogalska w przełajach rowerowych.
Zawodników wspierali tarnogórscy kibice, którzy przy każdym występie naszych zawodników bardzo , bardzo głośno ich dopingowali.

Zdjęcia Helenka Domańska i Bogusia Sukiennik

Opublikowane: 18 września 2021

15 września 2021

Wycieczka do Ojcowa i Doliny Prądnika

Zdjęcia Helenki Domańskiej oddają piękno miejsca, do którego wybraliśmy się po rocznym covidowym zamknięciu w domach. Z przewodnikiem, który opowiadał o historii tego miejsca zwiedziliśmy zamek na Pieskowej Skale, jeden z wielu na Jurze Krakowsko Częstochowskiej. W drodze do Parku Narodowego z okiem autobusu podziwialiśmy „Kaplicę na wodzie” zbudowaną na przekór carskim „ukazom” przez miejscowych cieśli. Maczuga Herkulesa wskazała kierunek do centrum Ojcowskiego Parku Narodowego. W byłym „Hotelu pod Łokietkiem” (1860r.) mieści się ekspozycja historii tworzenia się doliny Prądnika od czasu górnej Jury po czasy współczesne, eksponaty geologiczne amonity, jeżowce, gąbki, małże i inne oraz współcześnie żyjące zwierzęta, ptaki, rośliny. Teraz już wiemy, skąd piękna „Dama…” w Muzeum Narodowym w Krakowie miała łasiczkę. To stąd z Ojcowa. Dalej ruszyliśmy spacerem do Bramy Krakowskiej po drodze podziwiając ogromne białe skały porastające płożącymi się roślinami przebarwiającymi się w jesienne kolory. Na koniec w Źródełku Miłości wdowy i rozwódki moczyły „paluszki” w nadziei na nową miłość. W licznych restauracyjkach serwowano ojcowskiego pstrąga. Posileni, pełni wrażeń wróciliśmy do Tarnowskich Gór.

Była to druga po Będzinie wyprawa po zamkach Szlaku Orlich Gniazd.

Relacja Grażyny Jurek, zdjęcia Helenki Domańskiej

 

 

 

 

 

Opublikowane:

12 września 2021

Tarnogórskie Gwarki- obchód historyczny z udziałem naszych słuchaczy

Najważniejszym wydarzeniem każdych  Gwarków jest „Pochód gwarkowski”. Kolorowy korowód wędruje najważniejszymi ulicami Tarnowskich Gór, a aktorzy wcielający się w swoje role prezentują wybrane osoby historyczne związane z tym miastem. W tym roku ze względu na pandemię, wydarzenie zostało pokazane w innej formie. Na tarnogórskim rynku  i w jego okolicy mogliśmy spotkać , porozmawiać, zrobić sobie zdjęcie z osobami, które wcieliły się w rolę Króla Jana III Sobieskiego  i Marię Sobieską, Skarbnika, chłopa Rybkę z rodziną, burmistrza Jakuba Gruzełko, Magdalenę Janiczkową, burmistrza Stanisława Szymkowicza z żoną, Panią Goske, Jana II Opolskiego, Jerzego Hohenzollerna, Herolda miejskiego, Starszego Kopackiego, Gwarków, Grupę mieszczan, Króla Augusta III Mocnego, Hrabinę Annę Konstancję Cosel (hrabina Hoym), Grupę Redena, Fryderyka Wilhelma II, Johanna Wolfganga Goethego, Józefa Wybickiego, Juliana Ursyna Niemcewicza, Dr Roberta Kocha z małżonką, Dr Paula Wossidlo, Profesora Carla Wernicke, Johanna Sedlaczka (wraz z rodziną), Guido Henckel von Donnesmarcka i  Blankę de Pavia.

Nasi słuchacze wcielili się w niektóre role a mianowicie Małgosia i Jurek Drzyzga to Państwo Koch, Ambroży i Danuta Plaza to Jan II Opolski ze swoją dworką, Andrzej Hajduk to dr Paul Wossidlo a Piotr Latacz to prof. Carl Wernicke. Miło było spotkać ich na ulicach naszego miasta.              

Opublikowane: 13 września 2021

10 września 2021

Marsz nordic walking w ramach „Biegu Sedlaczka”

Tradycją jest, że tarnogórskie Gwarki Gwarków rozpoczynamy  sportowo marszem nordic walking. Marsz w ramach Biegu Sedlaczka odbył się w Parku Miejskim. Do rywalizacji stanęło 35 zawodników, którzy do pokonania mieli odcinek 1.5 kilometrowy. Walka była zawzięta . Kibicowała nam młodzież i mały Szymon . A oto zwycięzcy:

w Kategorii Kobiet 

I miejsce Elżbieta Rduch; II miejsce  Aleksandra Moch; III miejsce Ewa Orzeł

w Kategorii Mężczyzn

I miejsce Franciszek Drynda; II miejsce Janusz Nowak; III miejsce Jan Gajda

Nagrodę otrzymała też Basia Pawlak jako najbardziej stateczna uczestniczka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowane: 10 września 2021

6 września 2021

Park Repecki- marsz pieszy na orientację pt „W poszukiwaniu Skarbu Gwarka „

Znaleźliśmy Skarb Gwarka !!!!

Poszukiwanie skarbu Gwarka odbywało się na terenie Parku Repeckiego. Do pokonania był odcinek ok 3 km. Wyposażeni w mapy, poinstruowani przez kapitana marszu – Pana Krzysia o tym co nas czeka na trasie wyruszyliśmy. Wyruszyliśmy w czterech grupach a w sumie było nas 44 osoby. Na trasie czekały nas sprawdziany manualne, sprawnościowe , logistyczne i była do rozwiązania krzyżówka tematycznie związana z naszym miastem. Za każde prawidłowo wykonanie zadania otrzymywaliśmy jeden element kodu. Zebranie wszystkich kodów umożliwiało dopiero otworzenie  skrzyni ze skarbami. Skrzynia była zamknięta na „cztery spusty” . Otwierały je dzieci – nasze wnuki , wprowadzając do zamków numery kodów.Okrzyki po otwarciu skrzyni był niesamowite. A skarbem były budziki z motywem tarnogórskim i kubki z tytułem marszu.

Zakończenie marszu odbyło przy szybie Sylwester, przy niedawno oddanym budynku dydaktyczno- turystycznym, gdzie czekał na nas Sławomir Ziemianek ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej . Opowiedział nam o historii Sztolni Czarnego Pstrąga , jak również o powstaniu tak potrzebnego w tej lokalizacji budynku. Budynek o kształcie 1/3 pierścienia otacza istniejący od lat 20. XIX w. szyb Sylwester . Nowa baza dla turystów powstała z tego samego materiału co słynny Sylwester. Podobnie dach, który pokrywa drewniany gont. Obiekt jest dwukondygnacyjny z tarasem widokowym na dolinę rzeki Dramy. W budynku znajdą się m.in. :

🧡Centrum Obsługi Turysty
🧡Sklep z pamiątkami
🧡Sala edukacyjna
🧡Taras widokowy na dolinę rzeki Dramy
🧡Toalety, w tym dla osób niepełnosprawnych

I tam też gościliśmy się babeczkami upieczonymi przez Irkę Kita i innymi słodkościami.

Impreza była zorganizowana w ramach zadania publicznego z turystki kwalifikowanej i wspierana przez Gminę Tarnowskie Góry.Dziękujemy firmie CSO  Na Krawędzi Krzysztof Grosiak  za przygotowanie i profesjonalne prowadzenie imprezy a naszym słuchaczkom Grażynie Jurek, Hani Bednarz i Helence Domańskiej za jej organizację.

Zdjęcia Helena Domańska i Fryderyk Zgodzaj

Opublikowane: 7 września 2021

4 września 2021

X edycja Narodowego Czytania w Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim

Udział w Narodowym Czytaniu to  już nasza tradycja uniwersytecka. I tradycją jest, że organizujemy to czytanie wspólnie z Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim , zapraszając do niego przedstawicieli lokalnego samorządu.

„Moralność pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej była lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania. Z tej okazji Prezydent tradycyjnie skierował przesłanie, zachęcając do współtworzenia akcji.

„Podczas tegorocznej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania spotkamy się, aby wspólnie czytać Moralność pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej. To wyjątkowy utwór, który piętnuje obłudę i zakłamanie. Odnajdujemy w nim komizm i gorzką ironię, mistrzowskie odmalowanie postaci i wyczucie języka, ale przede wszystkim uniwersalne przesłanie moralne, które w imię uczciwości i sprawiedliwości każe potępiać zło. Sztuka Zapolskiej wzbogaciła literaturę polską o ważną refleksję społeczną. Pojęcie „dulszczyzna” weszło na trwałe do języka potocznego i na przestrzeni epok było różnie interpretowane, stając się przedmiotem żywych dyskusji – napisał w liście Prezydent RP Andrzej Duda. ”

W tym roku oprócz czytania lektury członkowie naszego stowarzyszenia odtworzyli scenkę teatralną tego dzieła. Zarówno czytający w osobach  Heleny Domańskiej- Dulska, Teresy Majzner- lokatorka,  Henryki Żurek- Mela oraz Stanisława Torbusa – Zbyszko( członka zarządu Powiatu Tarnogórskiego) , jak i aktorzy Grażyna Jurek-Dulska, Sebastian Nowak (wicestarosta Powiatu Tarnogórskiego) – Felicjan Dulski, Elżbieta Kulesza – Hesia, Aldona Borowiak- Mela, Michał Kierszniok- Zbyszko, Lucyna Kromkowska- Hanka, Teresa Kamińska- Juliasiewiczowa świetnie wcielili się w swoje role.

Reżyserem scenki była Henryka Borkowska-Szmatloch a całość prowadziła Stanisława Szymczyk

Opublikowane: 6 września 2021

3 września 2021

Wizyta w Alwerni na „Gofrowym pikniku”

Na zaproszenie Stowarzyszenia”Seniorzy Alwerni” , którym kieruje Zbyszek Klatka grupa naszych słuchaczy uczestniczyła w „Gofrowym pikniku” czyli z goframi w roli głównej. Zostaliśmy powitani i ugoszczeni „iście po królewsku” . Po wyjściu z autobusu mile zaskoczył nas napis na asfaltowej drodze „Witamy Tarnowskie Góry” a potem nastąpiły gorące powitanie przez licznie zgromadzonych seniorów z Alwerni. Stenia Janiak  nawiązała do poprzedniej wizyty, gdzie obraz z otwartymi drzwiami do Pałacu w Rybnej symbolizował naszą otwartość na ich odwiedziny . Zachęcając ich jeszcze bardziej do odwiedzenia Tarnowskich Gór także wręczyliśmy im obraz namalowany przez Olę Moch a przedstawiający studnię na tarnogórskim rynku . Ale to nie był koniec naszych podarunków. Zaprezentowaliśmy im nasze artystyczne umiejętności w postaci występów zespołu tanecznego „Frajda” kierowanym przez Ewelinę Pankiewicz, Heni i Andrzeja Żurek , Tereni Kamińskiej oraz Jasia Sobczyka pełniącego także rolę konferansjera.  Swoją energią, radością , empatią rozbawiliśmy biesiadników . Były też sportowe emocje w strzelaniu do bramki,  którą bronił były burmistrz Alwerni i jednocześnie piłkarz  Tomasz Siemek. Okazało się, że to wcale nie jest takie proste. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy i żegnani śpiewem, brawami wróciliśmy szczęśliwie do Tarnowskich Gór. Czeka nas teraz rewizyta , do której musimy się porządnie przygotować.

Zdjęcia Helenka Domańska

 

Opublikowane:

20 sierpnia 2021

Wizyta w Muzeum w Gliwicach

Muzeum w Gliwicach to miejsce, w którym warto być dziś, a równocześnie instytucja z ponad 100-letnią tradycją. Powstało w 1905 roku jako Muzeum Górnośląskie (Oberschlesische Museum) a od 1945 roku funkcjonuje pod nazwą Muzeum w Gliwicach.

Odwiedziliśmy tą instytucję kultury  aby zobaczyć najnowszą wystawę sztuki pod tytułem „Młoda Polska” . Zgromadzono na niej ponad pięćdziesiąt znakomitych prac malarskich, rzeźbiarskich i graficznych najwybitniejszych artystów okresu Młodej Polski: Stanisława Wyspiańskiego, Olgi Boznańskiej, Jacka Malczewskiego, Włodzimierza Tetmajera, Konstantego Laszczki, Władysława Ślewińskiego, i wielu, wielu innych.  Prezentowane na wystawie prace pieczołowicie wybrane z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie jak w soczewce skupiają  zasadnicze dla sztuki Młodej Polski wątki.

Poznaliśmy historię Willi Caro i jej właściciela Oscara Caro. Szczególnie zainteresował nas wątek tarnogórski w tej historii  , a mianowicie Oscar Caro był udziałowcem górnośląskiej spółki akcyjnej przemysłu żelaznego , w skład której weszły m.in zakłady w Tarnowskich Górach.

Zobaczyliśmy także  wystawę Bogdana Krężela pt „Początki ( Gliwice i dalej)”  Kurator ekspozycji Wojciech Nowicki  tak napisał o niej „Jego zdjęcia, szczególnie te wczesne, opowiadają o Gliwicach i Polsce w latach przemian. Krężel uchwycił to, na co nie wszyscy zwracaliśmy uwagę – pewien komizm przemieszany z rozpaczą, które towarzyszyły wykluwaniu się kapitalizmu w Polsce.” I tak też odebraliśmy zaprezentowane zdjęcia.

Zdjęcia autorstwa Helenki Domańskiej .

Opublikowane: 21 sierpnia 2021