Ostatnie nasze spotkanie ze sztuką miało miejsce w czwartek, gdy wybraliśmy się do Teatr Rozrywki w Chorzowie na spektakl „Zakonnica w przebraniu”, który okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Fabułę stanowi pełna humoru historia Deloris Van Cartier – piosenkarki z nocnego klubu, która przypadkowo stała się świadkiem morderstwa. Skazana na ukrywanie się, trafiła do klasztoru, gdzie musiała odnaleźć się w zupełnie nowej dla siebie rzeczywistości. Ta niecodzienna sytuacja prowadziła w przedstawieniu do wielu zabawnych, ale i wzruszających momentów, ponieważ opowiadała o przemianie, przyjaźni i radości życia.
Przez 180 minut aktorzy zachwycali swoimi umiejętnościami wokalnymi i tanecznymi, a bogata, dynamiczna choreografia robiła ogromne wrażenie. Inscenizacja wykraczała poza scenę – akcja toczyła się również na bocznych balkonach, co dodatkowo angażowało widzów i nadawało spektaklowi wyjątkowy charakter.
Całość została poprowadzona z ogromnym rozmachem i brawurą. Publiczność reagowała żywiołowo – wielokrotnie wybuchała śmiechem i nagradzała artystów gromkimi brawami, które szczególnie należały się odtwórczyni głównej roli – Marcie Florek. Nie zabrakło także bezpośrednich interakcji między aktorami a widownią, co stworzyło niezwykle ciepłą i radosną atmosferę.
To był wieczór pełen energii, humoru i świetnej zabawy. Trudno było nie konfrontować tego przestawienia z filmem z roku 1992, w którym Whoopi Goldberg grała główną rolę i z przyjemnością można stwierdzić, że chorzowska wersja opowieści o niezwykłej bohaterce w zakonnym habicie nie ustępuje pierwowzorowi.






