
„Hospicjum i wolontariat” to temat, który 18 stycznia przedstawili studentom Uniwersytetu Trzeciego Wieku Tarnogórskiego Stowarzyszenia UTW działacze tarnogórskiego Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Pokoju. Spotkanie wiąże się z realizowanym przez Hospicjum Królowej Pokoju ogólnopolskim programem „Lubię pomagać”.
Jest to trzyletni Program na Rzecz Wolontariatu Hospicyjnego, realizowany przez Fundację Hospicyjną wraz z Fundacją PZU z pomocą placówek hospicyjnych z całego kraju. Celem projektu jest przede wszystkim edukacja społeczna na temat nieuleczalnej choroby i śmierci oraz utworzenie przy hospicjach aktywnych centrów wolontariatu, a także aktywowanie wolontariuszy z grupy 50+. Ideę ruchu hospicyjnego przedstawiła prezes Tarnogórskiego Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Pokoju Eleonora Grajczyk. Mówiła o historii ruchu, jego inicjatorce Cecil Sanders, o dziesięcioletniej działalności tarnogórskiego Hospicjum, o jego wolontariuszach, potrzebach Stowarzyszenia i oczekiwaniach mieszkańców naszego miasta, a także planach na przyszłość. Prezes Eleonora Grajczyk zachęcała do takiej działalności charytatywnej, w której największym darem jest pomoc bliźniemu, kiedy „Szczęściem jednego człowieka jest drugi człowiek”.
Hospicjum, czyli uśmiech anioła… Tak w skrócie można ująć wystąpienie dr n. med. Beaty Poprawy. Jej słowa sprowokowały wiele refleksji. Były już nie wykładem o działaniu organizacji charytatywnej, ale świadectwem lekarza społecznie poświęcającego czas chorym, wobec których medycyna staje się już bezsilna i jedyna pomoc to stworzenie osobie odchodzącej miejsca i właściwej atmosfery. Wystąpienie dr n. med. Beaty Poprawy było daniem świadectwa prawdy o działaniu wolontariuszy i ich bezgranicznej walki o stworzenie osobie w stanie terminalnym poczucia bezpiecznego i paradoksalnie dobrego, by nie rzec szczęśliwego, przejścia w inny wymiar ludzkiej egzystencji. Doktor Beata Poprawa stwierdziła, że jako lekarza zawsze niepokoi ją bezradność wobec cierpienia pacjenta, któremu można pomóc środkami farmakologicznymi uśmierzyć ból fizyczny. Pozostaje jednak zawsze lęk przed tym ostatecznym odejściem, które jest także dla lekarza bardo trudne. Śmierć jest bowiem wpisana w życie człowieka i na to medycyna nie ma lekarstwa. Pozostaje więc obowiązek, by umierającemu dać poczucie bezpieczeństwa nie tylko fizycznego ale przede wszystkim psychicznego. Najważniejsze jest dla każdego, by w tym ostatnim momencie ziemskiej wędrówki nie pozostać samotnym. Doktor Poprawa zwróciła uwagę, że pomoc choremu i jego rodzinie jest na pewno trudna, ale nie może być obciążeniem, ponieważ chory potrzebuje spokoju i serdeczności. 
Opowiedziała także studentom, o niektórych sytuacjach pacjentów, ponieważ ich losy dużo mówią o wartościach, którymi kieruje się współczesny świat. Wstrząsająca zapewne jest historia młodej 24- letniej kobiety, która umierała z wyziębienia i głodu, w ogromnej biedzie, w środku naszego miasta – to dopiero Hospicjum stworzyło jej godne warunki i dało opiekę w tym najtrudniejszym momencie. Zwróciła uwagę na trudne strony działania w zespole hospicyjnym, podkreślając jednak, że jest to doświadczenie odkrywania własnej siły. Doktor Beata Poprawa podkreśliła w swoim wystąpieniu, że człowiek musi uwzględniać w swoich działaniach to co niesie Economia Divina, czyli Boska Ekonomia… Wszystkich tajemnic życia i cierpienia człowieka nie jest bowiem w stanie wyjaśnić nauka i wtedy pozostaje drugi człowiek. Można by ująć tę zachętę pani dr Beaty Poprawy do zaangażowania się w działalność hospicyjną słowami : I Ty bądź Aniołem dobroci i uśmiechu!
Wykład uzupełnili swoimi spostrzeżeniami także inni członkowie Tarnogórskiego Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Pokoju: pielęgniarki Monika Aleksy-Popławska i Ewa Adamus oraz psycholog – terapeuta zajęciowy Katarzyna Błoch-Hyla. Pani psycholog zwróciła uwagę na pomoc rodzinie pacjenta w stanie terminalnym, a zwłaszcza przygotowaniu młodszych dzieci do zrozumienia tajemnicy umierania. W spotkaniu także uczestniczyła pani Magda rehabilitantka, Eugeniusz Sobota, Agata Drzyzga – studentka 5. roku medycyny i dwie tarnogórskie licealistki: Sandra Mańka i Dominika.
Podsumowaniem tego niezwykłego, pełnego refleksji wykładu – spotkania mogą być słowa: „Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem. Możemy latać wtedy, gdy obejmujemy drugiego człowieka.”